Kiedy wpisuje się w wyszukiwarkę „retro gry Warszawa”, wyskakują głównie barcade’y: neony, piwo, automaty z lat 80. Świetne miejsca, tylko raczej na wieczór bez dzieci. My mamy trochę inną wersję. W Kosmicznym Hangarze na Ranczu, jakąś godzinę jazdy od centrum Warszawy, stoją stare automaty, przy których rodzice pokazują dzieciom, w co sami grali.
Skąd pomysł? Założyciele Rancza to dzieci lat 80. Pamiętamy automaty w smażalniach nad morzem i w salonach gier, do których chodziło się z garścią monet. Chcieliśmy, żeby coś z tego było także w parku.
Jakie gry u nas stoją
Na razie są trzy maszyny, a kolejne już planujemy:
- Space Invaders z 1978 roku,
- Galaga z 1981 roku,
- flipper „Strażnicy Galaktyki”.
Wszystkie działają na monety po 5 i 2 zł. Kart nie przyjmują, więc warto zabrać drobne z domu.

Dlaczego dzieciom to się podoba
Można by pomyśleć, że dziecko wychowane na tablecie nie spojrzy na pikselowego kosmitę. A jednak. Stare gry mają proste zasady, wszystko widać od razu i nie ma samouczków ani reklam. Dziecko łapie, o co chodzi, w kilka sekund, a potem prosi o kolejną monetę.
Space Invaders wydała w 1978 roku japońska firma Taito i to była jedna z gier, które sprawiły, że automaty stały się popularne na całym świecie. Kosmici schodzą rzędami coraz niżej, a Ty strzelasz, zanim dotrą na dół. Kiedy zostaje ostatni, zaczyna gnać i dzieci zawsze wtedy krzyczą.
Galaga to gra Namco z 1981 roku. Wrogowie latają formacjami i próbują porwać Twój statek promieniem. Jeśli go potem odbijesz, masz dwa statki i strzelasz podwójnie. Tłumaczymy to dzieciom mniej więcej co pięć minut, bo nikt nie wierzy, dopóki nie zobaczy.
Jedno popołudnie przy automatach
Jest trzecia po południu. Na zewnątrz dalej kręcą się karuzele, ale w hangarze przy automatach robi się tłok. Tata w koszulce NASA pokazuje synowi, że w Space Invaders trzeba chować się za osłonami. Obok mama tłumaczy córce ten trik z Galagi z porwanym statkiem. Przy flipperze stoi dwoje rodzeństwa, jedno obsługuje lewą łapkę, drugie prawą. Przyznajemy, że rodzice często grają dłużej niż dzieci.

Inne rzeczy z tamtych lat
Jeśli ktoś szuka hasła retro gry Warszawa, bo tęskni za latami 80. i 90., to u nas znajdzie też inne rzeczy z tamtych czasów:
- kosmiczne zabawki i pojazdy z czasów PRL,
- lalki Barbie w kosmicznej wersji z lat 80.,
- zestawy LEGO z serii Space z lat 70. i 80. (obok dużych zestawów Star Wars i NASA, w tym roku kolekcja się powiększyła),
- kilkanaście makiet statków ze Star Treka i fotel kapitana Kirka, na którym można usiąść do zdjęcia,
- rower E.T., żeby odtworzyć scenę z filmu,
- Melośmiacza z „Pana Kleksa w Kosmosie”, którego wszyscy rodzice od razu poznają.

Czym to się różni od barcade’u
| Barcade w Warszawie | Hangar na Ranczu | |
|---|---|---|
| Dla kogo | głównie dorośli | rodziny z dziećmi |
| Wybór gier | duży | na razie trzy maszyny, kolejne w planach |
| Co jeszcze | bar | karuzele, place zabaw, zjeżdżalnia, wystawy |
| Kiedy | zwykle wieczorem | w dzień, 11:00–18:00 |
Jeśli chcecie wieczoru przy automatach ze znajomymi, retro gry Warszawa ma do zaoferowania kilka dobrych adresów. Jeśli chcecie pokazać te gry dzieciom i przy okazji spędzić z nimi dzień na świeżym powietrzu, lepiej przyjechać do Rososza.
Kilka praktycznych rzeczy
Zabierzcie monety po 5 i 2 zł. Przy automatach jest najluźniej przed południem, zanim dzieci odkryją hangar. Po graniu warto przejść do sali kontroli lotów, gdzie na dużym ekranie startuje Saturn V, i do repliki lądownika Apollo 11 w skali 1:1.
Bilet wstępu obejmuje wszystkie atrakcje parku poza automatami, okularami 3D i jedzeniem. W sezonie 2026 normalny kosztuje 85 zł, ulgowy 79 zł, a online jest teraz 10% taniej. Aktualny cennik.
Pytania
Na przykład na Kosmicznym Ranczu w Rososzu, około 50 km od centrum Warszawy. W Kosmicznym Hangarze stoją Galaga, Space Invaders i flipper Strażnicy Galaktyki.
Nie, automaty działają na monety 5 zł i 2 zł. Bilet obejmuje za to pozostałe atrakcje parku na cały dzień.
Galaga (Namco, 1981), Space Invaders (Taito, 1978) i flipper Strażnicy Galaktyki. Planujemy dołożyć kolejne.
Tak, Kosmiczny Hangar jest pod dachem. Poza automatami jest tam zjeżdżalnia, basen z piłeczkami, rury i duże klocki.
Tekst napisała ekipa Rancza, czyli dzieci lat 80., które postanowiły postawić automaty w hangarze zamiast o nich wspominać. Ceny z września 2026. Więcej o tym, skąd wziął się pomysł na park, przeczytacie w zakładce O nas, a wszystkie atrakcje są tutaj.
